czwartek, 15 maja 2014

#1

Hej!
To mój drugi post lecz nazwałam go " #1 " ponieważ stwierdziłam, iż jest to no pierwszy post, bo tamten był bardziej takim wstępem. Owszem pisałam tam już coś o sobie ale to właśnie "taki stęp".
Hmm... To może zacznę od tego, że pod moim "pierwszym postem" przeczytałam już 3 komentarze. Chciałam Wam powiedzieć, że bardzo mnie to cieszy, że czytacie tego bloga, że mam dla kogo pisać i że Wy piszecie też komentarze. Bardzo mi zależy na tym żeby właśnie,  Wam się spodobało to co piszę.
_________________________________________________________________________________

Dziś strasznie pada. Nie lubię takich dni, wolę te słoneczne. W takie dni jak te człowiek źle się czuje ale i dużo myśli. Tak jak ja. Zastanawiałam się dziś nad postępowaniem takiej dziewczyny, która ma się za moją przyjaciółkę, jednak wydaje mi się, że nią do końca nie jest. Tak, lubię ją lecz to co robi nie jest fair. Myślę, że powinna trochę zmienić swoje postępowanie. Wiem, ja też nie jestem bez winy, no bo przecież każdy ma coś na sumieniu, każdy kiedy kogoś okłamał, oszukał itd. Ale bez przesady... Nie można ciągle kogoś okłamywać mówiąc, że nikomu się czegoś nie powiem, składając obietnicę, a potem iść i wszystko wygadać komuś innemu. Takim osobom trudno zaufać i się zwierzać. Obgadywanie i oczernianie. Moja koleżanka często obgaduje taką dziewczynę, potrafi o niej mówić cały czas na okrągło to samo, kiedy o niej mówi dużo przeklina....Mówi, że lepi się do każdego chłopaka, taka " przylepa" , jednak sama robi dokładnie to samo. A jak się jej to powie to jest strasznie oburzona. Tak, mówiąc o niej takie złe rzeczy to też poniekąd ją obgaduje... Lecz i tak uważam, że tych ludzi, którzy popełniają ten grzech, robią tą, jest zbyt wiele. Ja, my też na pewno kiedyś kogoś okłamaliśmy, obgadaliśmy, oczerniliśmy. Zawsze mówimy, że jesteśmy niewinni, że my jesteśmy Ci fajni, Ci dobrzy, a tamci to Ci źli. Często jednak tak nie jest, wręcz przeciwnie. Trudno nam się wtedy do tego przyznać. Oszukujemy sami siebie i innych. Często sama popełniam ten błąd i Wy pewnie też. Chodź zdarzają się ludzie, którzy może nie obgadują, nie oczerniają, ani nie okłamują lub robią to ale nie zdają sobie z tego sprawy. Wydaje mi się, że każdy z nas powinien się nad tym zastanowić, przemyśleć to, może akurat da się to odkręcić. Myślę, że warto. I sama na pewno tak zrobię.

_________________________________________________________________________________

"...Wiem jak to jest, kiedy obcy ludzie piorą twoje brudy
Tak nienawidzą swoich wad, że czepiają się cudzych...
Bo trudno jest się dogadać między Marsem, a Wenus...
Znam uczucie nienawiści i wiem jak to jest kochać
Czasem zdarzy się wtopa, często robię coś na opak
Bo każdy z nas nie raz się o jakieś gówno otarł...
Weź się w końcu ogarnij
Powiedz jak długo chcesz się własnymi kłamstwami karmić
Chcesz być na siłę fajny? To serio twoja sprawa
Ja wolę być sobą niż całe życie udawać.
Bo w gabinecie luster jesteśmy tacy sami
I bardzo często sami sobie zadajemy rany
Ja nie dam się omamić, ludzie to pijawki
Naginamy kłamstwa na potrzeby własnej prawdy..."

środa, 14 maja 2014

Początki

Hej.  To mój pierwszy post, który jak zwykle jest  o tym o czym się będzie pisało itd.
No to na początek też tak zacznę. Będę pisać o wszystkim, dosłownie o wszystkim, co tylko mi wpadnie w ucho, co tylko sobie pomyśle. Postaram się wpadać tu codziennie lecz jak nie będę miała czasu, nie będę nic pisać lub napisze ale mało.
_________________________________________________________________________________

Czasem u ludzi zastanawia mnie ich złudny tok myślenia i stawianie zawsze na swoim. Niektórzy nie potrafią przyznać się do błędu i po prostu będą sobie wmawiać, że mają racje, choć często tak nie jest. Mówię to dlatego, że często spotykam się z takimi osobami, tak jak dziś. Moja koleżanka uparła się i potrafiła oczernić mnie przed wszystkimi by zmusić mnie do przyznania jej racji. Chyba nie przewidziała takiej sytuacji jaka się zdarzyła. Otóż ja jestem osobą odporną na tego typu sytuacje i choćby nawet mnie to zabolało nie dam tego po sobie poznać. Mam wielu przyjaciół lecz tak naprawdę nie mogę zaufać żadnej z nich. Bardzo dużo przeszłam ale o tym opowiem kiedy indziej. Myślę nad zrobieniem takiego posta/ tagu nie wiem jak lepiej to będzie brzmiało o mnie o moim całym życiu z szczególną dokładnością. Uważam, że jeśli chcecie mnie poznać, a ja Was to musicie coś o mnie wiedzieć.
_________________________________________________________________________________


"...Wszystko co zrobiłeś za życia ma wpływ na to
     Czy czeka cię sielanka czy piekielny patos
     Nie jeden matoł się dziwi dlaczego zjeżdżamy na dół
     Zaczyna żałośnie skomleć, błagając "Proszę cię, daruj"
     Zwykły karaluch za życia, nie myślał co będzie później...
     Żywot idzie pod górkę i się kończy pogrzebem
     Nie ważne gdzie byś się ukrył i tak przyjadę po ciebie
     Trzeba być dobrym człowiekiem, pomagać bliskim w potrzebie
     Żeby nie skończyć jak robak wdeptany w płonącą glebę
     I nie wiem dlaczego ludzie zasłaniają się Bogiem
     Przecież ich czyny są miarą na to czy wchłonie ich ogień
     I mogę przysiąc, że ogólnie ja nie oceniam ludzi
     Ale zło wyrządzone za życia i tak wróci
     Bo to od ciebie zależy czy utoniesz w morzu ognia
     Za swoje czyny każdy odpowie z osobna
     Wyobraź sobie ten przeszywający ból
     Kolejna winda jedzie w dół..."